zacznę od tych najnowszych, którymi nie zdążyłam się nacieszyć i które mi się jeszcze nie opatrzyły... przecudne, wyszperane, cudem upolowane kilka dni temu- trzy graficzki z motylami...oczywiście nie mam jeszcze na nie miejsca, są za ładne żeby wisiały gdzieś w kątku, a większość "reprezentacyjnych" ścian już jest zajęta, w związku z tym szykuje się pewnie przemeblowanie...
tymczasem oto i moje bajeczne motyle :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz