
cały dzionek chodzą mi po głowie DYNIE
więc wklejam coś w duchu impresji jesienno-dyniowej,
przesłodka wioseczka z moich marzeń, no i cała zadyniona :)
mam nadzieję, że w tym roku Bartek przywiezie znowu od Mazurka
ze śląska kilka pokaźnych sztuk...nie mogę się już doczekać...

Sezon dyniowy został musowo rozpoczęty, w garnku wesoło pyrka rozgrzewająca, pobudzająca zmysły zupa dyniowa ze świeżym imbirem, curry i szczyptą chilli, moja ulubiona- jesienna na wskroś i pomarańczowa aż miło ;)
a na blogowych stronkach jak co roku:

dziś nie dodaję swojego dyniowego przepisu, bo mam tyle pomysłów w głowie, że hej...poza tym trzeba je najpierw wypróbować :) a marzy mi się tarta dyniowa, muffiny, pieczona dynia, faszerowana, marynowana, miksowana...jejku z dyni można zrobić przecież wszystko!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz